sobota, 20 czerwca 2009

Secendhend czyli ciuchlandia

Zrobiłam sobie wczoraj dzień polowania w secendhendach.
Mam w swoim mieście w jednym kwartale środmieścia istny raj do takich polowań. Potrzebowałam tkaniny i poduchy do zmiany wyglądu kanapy i przedpokoju wielkości ponad przeciętneją
Udało mi się kupić piękne w starym stylu poszwy na poduchy, na kanapę . A na tkaninę na lambrekin i nowe obicie na fotel którego jeszcze nie mam będę polować w poniedziałek. Upatrzyłam sobie tkaninę w piękne angielskie róże a wcześniej kupiłam papier w decoupage który będzie pasował do całości.
Ozdobię nim blat ktory ma nóżki od maszyny Singera i szafkę.
Dzisiaj ruszam na polowanie fotela a jak mi się trafi ładna komoda do przedpokoju też będzie fajnie.

Brak komentarzy: