czwartek, 18 czerwca 2009

Moje przemyślenia i ...



























Tak się potoczyło moje życie ze coraz częściej myślę o wyjeździe w miejsce w którym mogłabym się zaszyć. Dokończyłabym wreszcie (może) książkę i miała szansę stworzyć coś nowego ale z nutką dawnych czasów. Dom byłby stary drewniany z dużym różanym ogrodem . Na drugiej zadaszonej werandzie piłabym kawę wiosną i latem o poranku. Z drugiej strony byłaby mała przeszklona weranda na jesienną słotę i chłód zimy. I gdyby jeszcze był widok na moje kochane Tatry to nawet mogłabym tam być sama.
W takich chwili ,kiedy czuję że moje życie zawodowe może się nie ułożyć ,co w dzisiejszych czasach konsumcjonizmu jest nie do przyjęcia przez otoczenie ,wracam myślami do osoby mającej niewiele ale która miała pasje.
W Muzeum Wsi Kieleckiej z której pokazywałam zdjęcia jest ekspozycja rzeźb, ale jakich. Niepospolitych, nietuzinkowych i orginalnych. Po obejżeniu ich i przeczytani jednej z sentencji autora zapragnęłam mieć swoje życie i nie patrzeć na zdanie innych.
To było rok temu.

A jeśli mio się uda to wyślę mojemu byłemu Regionalnemu kartkę z podziękowaniem ze podjął za mnie decyzję której ja nie potrafiłam podjąć od dawna.

Rzeźby to twórczość Jana Bernasiewicza zwany Nikiforem z Jaworzni. Mówił o sobie- " jestem chłopem polskim pospolitym". A jednak nie pospolitym. Prawie każdą swoją rzeźbę opisywał w pamiętniku. A jego żona w wierszach opisywała jego twórczość -" Moje myśli były pierwsze, Ty rób rzeźby a ja wiersze "

Brak komentarzy: